Pomyśleliśmy, że trochę opowiemy o miejscowości, gdzie znajduje się nasz pensjonat – Tylicz. Mała a jednocześnie malownicza miejscowość w południowej Polsce, nieopodal uzdrowiska Krynica Zdrój i na skraju Beskidu Niskiego. Mieszka tu około 1800 osób, okolica jest spokojniejsza niż centrum Krynicy i bardzo łatwo tu o piękne widoki. Co ciekawe, z miejscowością Tylicz wiąże się też dość długa i bogata historia. 

fotografia kościoła w tyliczu autorstwa Henryk Bielamowicz
Fot. Henryk Bielamowicz wikipedia.org

Szlak handlowy z Polski na Węgry – Tylicz przeżywa czas rozkwitu

 

Najstarsze wzmianki na temat Tylicza pochodzą z XIII wieku. W dokumentach z tamtego czasu miejscowość widniała pod innymi nazwami – Ornamentum (ozdoba), Oppidium Novum, Ornawa. Znaczenia zaczęła nabierać w momencie, gdy rozwinął się trakt handlowy między Polską a Węgrami. Tu u zbiegów potkoów Muszynka i Mochnaczka, Tylicz przeżywał swoją świetność na przełomie XIII i XIV wieku. 

 

Znaczenia osadzie dodawała obecność wojsk królewskich, które stacjonowały w Tyliczu, mając za zadanie ochronę traktu handlowego/ Odbywały się tu targi, zjazdy a także sądy królewskie. Do dziś przetrwała nazwa “Szubienica” na jedno ze wzniesień, gdzie wykonywano wyroki. W 1363 roku Kazimierz Wielki nadał osadzie prawa miejskie i nową nazwę – po prostu Miastko. Król zadbał, by było to miasto pełną gębą – ufundował kościół, szkołę i szpital. Wszystko odbyło się na prawie magdeburskim. Miastko (czyli ówczesny Tylicz) zostało otoczone murami i otrzymało prawo składu, co zapewniało spore dochody. W 1391 roku król Władysław Jagiełło oddał Miastko, Muszynę i kilka innych wsi biskupowi krakowskiemu Janowi Rydlicy z Rydliczyc. Biskupi krakowscy mieli pieczę nad miejscowością aż do 1772 roku, gdy w wyniku rozbioru Polski, Tylicz trafił pod panowanie austriackie. 



pomnik Kazimierza wielkiego w Tyliczu, zdjęcie autorstwa Henryk Bielamowicz wikipedia
Fot. Henryk Bielamowicz Wikipedia.org
Plac zabawa w centrum Tylicza

Tylicz pod zarządem biskupim, rozbiory i zabór austriacki 

 

To właśnie za czasów władzy biskupów krakowskich Miastko zmieniło nazwę na Tylicz. W 1612 roku biskup Piotr Tylicki ponownie nadał Miastu prawa miejskie, ustanowił herb i nadał pewne przywileje miejscowości. Dołożył też własne zbiory dzieł sztuki, by uświetniły wnętrze tutejszego kościoła parafialnego. Mieszkańcy podobno z wdzięczności za to wszystko, postanowili że Miastko zmieni nazwę na Tylicz. 

 

Skoro mowa o Szubienicy i tylickim sądownictwie. W 1638 powołano Sąd Kryminalny, który miał tzw “prawo miecza”. Oznaczało to specjalne przywileje w zakresie wymierzania sprawiedliwości w Tyliczu i okolicach. Głośną sprawą ówcześnie było skazanie na śmierć beskidników zatrzymanych przez harników – Piotra Tatarzyka, Hawryłkę Naleśnika i Semena Jacecko. Ich los dopełnił się przed tylickim ratuszem. Bywały też wyroki oparte na metafizycznych przesłankach. Otóż, ostatni proces Sądu Kryminalnego odbył się w 1763 roku. Skazaną okazała się być młoda kobieta – Oryna Pawliszanka, której zarzucano… zaczarowanie mleka od krowy i zepsucie czarami obory. Nie była też podobno szczególnie religijna – w cerkwii odmówiła przyjęcia Komunii. Sąd Kryminalny początkowo planował dla niej stos, ale “w ramach łaski” zdecydowano się na ścięcie pod szubienicą. Karę wykonał kat, którego sprowadzono aż z Biecza – miejscowości słynącej ze szkoły katów. Takie to były czasy. 

W okresie rozbiorowym, gdy powstała Konfederacja Barska, część bitew z jej udziałem miało miejsce właśnie w okolicach Tylicza. Potyczki okazały się być przegranymi, ale nie zostały zapomniane. Przy drodze, pomiędzy Krynicą i Tyliczem, ustawiono w 1929 pomnik Pułaskiego. Został on potem zniszczony przez niemieckich okupantów. Za to na wzgórzu Jawor (808 m.n.p.m.) zachowały się okopy Obozu Koronnego. Dziś tam mieści się rezerwat historyczno – krajobrazowy. 

 

Okres świetności Tylicza przygasł gdy nastała władza austriacka. Był to region dość ubogi, a ziemia nie tak płodna jak w innych okolicach. Nie było już za bardzo czym handlować, a największe zahamowanie wymiany handlowej nastąpiło gdy w XIX wieku przeprowadzono budowę linii kolejowej przez Muszynę do Krynicy – Zdrój. 

widok na tylicką golgotę

Międzywojenna historyczna ulga oraz okrutna II wojna światowa 

 

Gdy jednak nastała II Rzeczpospolita, Tylicz nieco odżył. W dwudziestoleciu międzywojennym było tu kilka zakładów przemysłowych. Handel z kolei był domeną tutejszej społeczności żydowskiej, jak i romskiej. Mieścił się tu osobny cmentarz żydowski na tzw. Paleniskach, choć niestety niewiele się z niego zachowało. Bardzo liczna też była tu społeczność Łemków. 

 

Ciemne chmury nad Tyliczem, jak i nad całą Polską przyniósł rok 1939. Tylicz, jak i cała okolica już 7 września zostały zajęte. Okupant starał się stosować zasadę “dziel i rządź”, a jako grupę uprzywilejowaną wybrano sobie wspomnianych Łemków. Na tym tle dochodziło do waśni narodowościowych w miejscowości. Podczas wojny Tylicz był siedzibą gestapo. Niemcy zajęli posiadłość, która przed wojną należała do doktora Konstantynowicza. Zachowały się napisy wyryte przez więźniów na drzwiach od piwnicy. 

 

Jednocześnie następował proces ukrainizacji Łemkowszczyzny, do czego walnie przyczynił się mieszczący się w Krynicy – Zdrój Powiatowy Ukraiński Komitet Pomocy. Zukrainizowana została szkoła w Tyliczu, a od 1940 działała tu też ukraińska samozwańcza policja. Gdyby nie starania wywiadu AK, w 1943 doszłoby tu do podobnych zbrodni, jakie znamy z Wołynia. Planowano tzw. oczyszczenie Tylicza z Polaków, czemu zapobiegł Paweł Królikowski, dowódca lokalnych struktur AK. 

 

Po wojnie, w ramach akcji “Wisła” nastąpiło masowe przesiedlenie Łemków na teren dzisiejszego państwa ukraińskiego. Gdy przeprowadzano spis powszechny w 1946 roku, narodowość łemkowską zadeklarowało tylko 7% mieszkańców Tylicza.

Tylicz to bogata historia oraz miejsce, które przyciąga 

 

Tylicz był odwiedzany przez znane osobistości. Jan Kochanowski, znany ze swoich słynnych Trenów, zawitał tu w XVI wieku, jeszcze gdy Tylicz nazywał się Miastko, przy okazji odwiedzając też Muszynę. Towarzyszył staroście Kempińskiemu. Z kolei w dwudziestoleciu międzywojennym, zarówno Krynica, jak i Tylicz stanowiły miejsce odpoczynku i kuracji dla Józefa Piłsudskiego. 

 

Wiemy, że to zaledwie liźnięcie bogatej historii naszej miejscowości ii tego regionu. Liczymy jednak, że Tylicz zaintrygował Cię i zechcesz bardziej poznać te okolice. Jeśli szukasz noclegu i bazy wypadowej – Willa u Marty zaprasza. Porozmawiamy także o historii.